+ // -
2010
czerwiec
maj
kwiecień
styczeń
2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
maj
marzec
luty
styczeń
2008
listopad
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2007
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
.definitely.
Necktar VII
dewiacje
.undefined beings.
The Mother, Wife and Lover
Primechaos Zbawiciela
Prince of Dispersia
Jin's Vortex
Pani Wilków
Szymon Mag
Luinloth
lay // graf
02:07:55 2010-06-09
***
Samotna to droga.
Samotny to umysł.
Samotne to serce.
I oczy przeszywające niczym srebrne ostrza.
Nic nie pozostaje na później, nic się nie ukrywa.
Wszystko tak niemożliwie wyraźne, odarte z mgieł,
Tak proste, pozbawione znaczeń, pełne zaś znaków.
I droga kamienista, sucha, twarda niemiłosiernie
Wyzwala w gardle zaschniętym nie pozostawiające
Złudzeń, głośne, dudniące ponad przestrzenią Tak.
Zrozumienie, że podążam by przywitać jedyne Przeznaczenie.
W sadach niech hula szarańcza, gdy spotkam Przebudzenie.
Kai Kairos - zwykła mówić ta mała zza lustra.
Teraz zaś się dopełnia - Teraz Jest Czas.
Wciąż dalej, niż bliżej do celu, choć bliżej niż kiedykolwiek.
Wyraźniej i pewniej. Boleśniej i pełniej.
Dostąpię!
Bo samotna to droga.
Bo samotny to umysł.
Bo samotne to serce.
I horyzont czysty.
Wolny od Wierzchowca Rycerza Nocy.
Wolny od wołających zza grobów o pomoc.
Wolny od wizji akwarelowego słońca.
Z Sephirem na piersi.
Z oddechem na karku.
Z niekłamanym szczęściem w oku.
Podążę, Umrę, Dostąpię.
Nie zniknę. Ja.
skomentuj (1)
00:08:47 2010-06-02
***
Zbyt wiele od zawsze mówiono o Prawdzie. Każdy wie o niej i zna ją tak doskonale, że umknęła esencja - dążenie do Zrozumienia jej i stania się nią, lub też bardziej adekwatnie - odnalezienia jej głęboko w sobie. To zabawne. Swymi przeszywającymi umysłami doskonale pojmujemy istotę świata, istotę siebie. Lecz gdzież pojmowanie własnego pojmowania? Gdzież rozumienie przez człowieka najprostszej istoty człowieczeństwa? Tak, to zabawne.
Cóż jednak rzec mogę? Uśmiecham się, czekając na czas, w którym dane mi będzie ujrzeć ten sam Uśmiech na twarzy drugiego człowieka.
Teraz zaś sesshin.
skomentuj (3)
13:39:25 2010-05-31
***Jam jest Sulfur, Tyś Merkury.
Jam jest pustym naczyniem, Tyś jego dopełnieniem.
Jam jest Yin, spokojna, stabilna, otwarta, widząca chłodno i wiele.
Tyś Yang, pulsujący, eksplodujący, werbalizujący wszelką materię i życie.
Jam jest Siarką, Tyś Rtęcią.
Gdy dopełni się, będziemy swymi odbiciami w negatywie.
Gdy dopełni się, odrzucimy Maski Dualizmu.
Gdy dopełni się, stworzymy Sól tej Ziemi.
Gdy dopełni się, wytryśniemy Złotem.
Teraz jednak podróżuj. Eksploruj.
Obserwuj. Pochłaniaj.
Boś nazbyt świeżym płomieniem.
- Zaklinam Ciebie ja - Podwójny Stary Ogień.
skomentuj (1)
14:59:44 2010-05-08
***Nie powie mi nikt, że istnieje wśród tych "zwyczajnych" stanów umysłu stan, który pozwalałby na pełniejsze obcowanie z istotą życia, niż stan umysłu będący esencją prostoty i milczenia. Ten zaś ciągnie za sobą również pokorę i ten stoicki, pogodny uśmiech mający moc rozświetlania strudzonych ludzkich umysłów i zachmurzonego nieba.
Wszystko staje się oczywiste, odarte z dziwacznych tajemnic i syntetycznego mistycyzmu. Patrzę i widzę. Ułomnie i ułomności. Doskonale i doskonałość. Dlatego też wszystko zawiera się w jednym. I niechaj tak pozostanie, samo sobie. Nie muszę w to odpływać, gdyż siedząc tu w porozciąganym swetrze, dopijając zimną już kawę i drapiąc się za uchem jestem w tym w pełni.
I tak od zawsze po wieczność. Cudny, szary proch.
skomentuj (3)
14:43:18 2010-05-06
***Pusta Sfera. W głębokim milczeniu, przebywając tam, dane mi było zajrzeć głęboko. Przez równie puste oczy nagle wyrosłych spod ziemi fałszywych proroków, głębiej, poza fałsz. I ponownie, w całej swej świetlistej istocie ukazała mi się cudowna prostota zrozumienia, która unosiła się równieź nad niektórymi z tych nie będących poplecznikami halucynacyjnego fałszu.
Dziś zaś pogrążę się w medytacji.
Bo dzieje się Wola Wszechświata.
skomentuj (1)